Lista Leymanna to jedno z najlepszych narzędzi do rozpoznania nękania, ale sama obecność jakiegoś zachowania na tej liście nie przesądza jeszcze o mobbingu w rozumieniu prawa. Między psychologicznym opisem a odpowiedzialnością prawną jest granica, którą wyznacza Kodeks pracy. W tym artykule wyjaśniamy, kiedy zachowania z listy spełniają przesłanki mobbingu i jak ocenia to sąd. Sprawdź relację: Lista Leymanna a prawo.
Lista to psychologia, nie definicja prawna
Katalog 45 zachowań opracowany przez Heinza Leymanna jest narzędziem psychologicznym: pomaga nazwać i uporządkować mechanizmy nękania. Pełne zestawienie wszystkich kategorii omawiamy w artykule o liście Leymanna i 45 zachowaniach mobbingowych.
Żeby jednak mówić o mobbingu w sensie prawnym, muszą zostać spełnione przesłanki z art. 94³ Kodeksu pracy. To one, a nie sama lista, decydują o odpowiedzialności pracodawcy. Więcej o samej definicji piszemy w tekście o tym, czym jest mobbing w miejscu pracy.
Lista Leymanna a prawo: kiedy zachowanie z listy spełnia przesłanki mobbingu
Aby konkretne zachowanie z listy uznać za mobbing, muszą wystąpić łącznie trzy elementy.
Po pierwsze, uporczywość. Jednorazowe wyśmianie pracownika, choć naganne i obecne na liście Leymanna, nie jest mobbingiem. Zachowania muszą być systematyczne i powtarzalne, a nie incydentalne.
Po drugie, cel lub skutek. Działania muszą wywoływać u pracownika zaniżoną ocenę przydatności zawodowej albo prowadzić do poniżenia, ośmieszenia, izolowania lub wyeliminowania z zespołu.
Po trzecie, obiektywizm oceny. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego ocena, czy doszło do nękania, musi być obiektywna. Nie wystarczy samo subiektywne poczucie krzywdy, sąd stosuje wzorzec „ofiary rozsądnej”.
Dlatego zwykły konflikt w pracy, nawet ostry, nie jest mobbingiem, jeśli obie strony działają na równych prawach i brakuje elementu celowego, powtarzalnego nękania słabszej strony.
Znaczenie Listy Leymanna w sporach sądowych
W procesie sądowym ciężar dowodu spoczywa co do zasady na pracowniku (przepis art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p.). Lista Leymanna jest doskonałym „szablonem” do zbierania dowodów.
Jak wykorzystać wiedzę o liście w praktyce dowodowej?
- Prowadzenie „Dziennika Mobbingowego”: Zapisuj daty, godziny i opisy sytuacji, przyporządkowując je do kategorii (np. „Dziś znowu przerwano mi wypowiedź 5 razy - kategoria: komunikacja”). Taki szczegółowy zapis jest dla sądu bardziej wiarygodny niż ogólne stwierdzenie „byłem źle traktowany”.
- E-maile i komunikatory: Jeśli otrzymujesz zadania niemożliwe do wykonania lub obraźliwe wiadomości - archiwizuj je. To dowody na kategorię „atak na pozycję zawodową”.
- Świadkowie: Lista pomaga w przesłuchaniach. Świadek zapytany „czy powód mógł doświadczać przemocowych zachowań ze strony współpracownika, a jeśli tak to na czym one polegały?” może nie wiedzieć, co odpowiedzieć. Zapytany: „czy widział Pan, jak przełożony ostentacyjnie unika rozmowy z powodem?” (kategoria: izolacja), poda konkrety.
Co zmienia nowa definicja od 5 listopada 2026
To ważne rozróżnienie w czasie. Aktualnie Kodeks pracy wymaga, aby nękanie było „uporczywe i długotrwałe”, a orzecznictwo przyjmowało, że powinno trwać zwykle co najmniej kilka miesięcy. Od 5 listopada 2026 roku obowiązywać będzie nowa, uproszczona definicja: mobbing to „zachowania polegające na uporczywym nękaniu pracownika”, gdzie uporczywość rozumie się jako działania powtarzające się, nawracające lub stałe.
W praktyce oznacza to, że z definicji znika osobna przesłanka długotrwałości, a większy nacisk pada na powtarzalność. Dla oceny zachowań z listy Leymanna jest to istotne, bo obniża próg czasowy. Szczegóły opisujemy w artykule o nowych przepisach o mobbingu 2026.
Lista Leymanna jako szablon dowodowy
W sporze sądowym lista jest też praktycznym „szablonem” do porządkowania dowodów. Przyporządkowanie konkretnych sytuacji do kategorii z listy (izolacja, atak na pozycję zawodową, atak na zdrowie i inne) sprawia, że materiał jest bardziej uporządkowany i czytelny dla sądu niż ogólne stwierdzenia. Przykładowo świadek zapytany o konkretną kategorię, na przykład o ostentacyjne unikanie kontaktu z pracownikiem, udzieli konkretnej odpowiedzi zamiast „nie wiem”.
To jednak dopiero wstęp do budowania sprawy. Jak krok po kroku zebrać i zabezpieczyć dowody, opisujemy w osobnym artykule o tym, jak udowodnić mobbing w pracy.
Praktyczny wniosek
Lista Leymanna jest świetnym punktem wyjścia do rozpoznania problemu, ale o mobbingu w sensie prawnym decyduje spełnienie przesłanek z Kodeksu pracy. Jeśli rozpoznajesz u siebie powtarzalne zachowania z listy, warto zestawić je z tymi przesłankami i skonsultować sytuację z prawnikiem, zanim zdecydujesz o kolejnych krokach.
Czy każde zachowanie z listy Leymanna to mobbing?
Nie. Lista to narzędzie psychologiczne. O mobbingu w sensie prawnym decyduje spełnienie przesłanek z art. 94³ Kodeksu pracy, przede wszystkim uporczywość oraz cel lub skutek w postaci poniżenia, izolowania czy zaniżenia oceny przydatności zawodowej.
Czy jednorazowy incydent z listy może być mobbingiem?
Nie. Zachowanie musi być powtarzalne i uporczywe. Pojedynczy incydent, nawet naganny, nie spełnia przesłanek mobbingu.
Czy po zmianach z 2026 roku nadal liczy się długotrwałość?
Od 5 listopada 2026 roku definicja nie wymienia już osobno długotrwałości. Kluczowa jest uporczywość, rozumiana jako działania powtarzające się, nawracające lub stałe.
Do czego przyda się lista Leymanna w sądzie?
Pomaga uporządkować dowody według kategorii nękania i zadawać świadkom konkretne pytania. Sposób gromadzenia dowodów opisujemy w artykule o udowadnianiu mobbingu.